Sondaż zorganizowany przez Instytut Badań Rynkowych i Społecznych przy udziale akcji „Roślinniejemy” pokazuje, że ok. 57,8% Polaków ma zamiar ograniczyć spożycie produktów odzwierzęcych.

Dieta fleksitariańska lub semiwegetarianizm to dieta na bazie produktów roślinnych z dodatkiem mięsa i produktów zwierzęcych w umiarkowanych proporcjach.

Twórcą takiej formy odżywiania jest dietetyk Dawn Jackson Blatner, który chciał pomóc wegetarianom wyciągać maksymalne korzyści zdrowotne z bycia wegetarianami, a zarazem nie rezygnować z konsumpcji pewnej ilości pożywienia odzwierzęcego.

Taka forma jest popularna wśród chcących odżywiać się w sposób bardzo zróżnicowany.
W tej diecie nie ma żadnych restrykcyjnych reguł, ale jak w każdej innej diecie ważnym elementem jest liczenie kalorii względem dziennego zapotrzebowania energetycznego.

W rzeczywistości to jest raczej styl życia niż dieta sama w sobie.

Co można jeść?

Bycie fleksitarianinem polega raczej na dodawaniu produktów, niż ich wykluczaniu z naciskiem na białko pochodzenia roślinnego.

Produkty bogate w białko to m.in.: soczewica, fasola czy groch.

Orzechy i ziarna takie jak siemię lnianie, orzeszki piniowe, sezam, ziarna słonecznika czy orzechy włoskie są zalecane w celu utrzymywania zdrowego poziomu cholesterolu.

Kiedy ludzie jednak decydują się zjeść mięso, to najlepsze jest dobrej jakości, chude z kurczaka lub indyka.

Dieta jest oparta o następujące zasady:

– jedzenie dużej ilości owoców, warzyw, ziaren i orzechów

– nacisk na białko pochodzenia roślinnego, a nie zwierzęcego

-podejście elastyczne i włączanie do diety mięsa i produktów zwierzęcych od czasu do czasu

-jedzenie jak najmniej przetworzonego, najbardziej naturalnego pokarmu

-ograniczenie cukru i słodyczy

Dieta fleksitariańska jest przyjazna środowisku

Wydaje się, że wzrost popularności tej formy żywienia ma związek z większą świadomością społeczną na temat zrównoważonego rozwoju, który ma pozytywny wpływ na środowisko.

Dr Springman z Departamentu Zdrowia na Uniwersytecie Oksfordzkim mówi, że: „Bez zgodnego współdziałania w branży spożywczej, wpływ środowiskowy może zwiększyć się o 50 do 90 % do 2050 r w wyniku wzrostu liczby ludności i diety bogatej w tłuszcze, cukry i mięso.”

Zgodnie z badaniami przeprowadzonymi przez Petera Scarborougha z Uniwersytetu w Oksfordzie ograniczenie mięsa ze 100 do 50 gramów sprawi, że zredukuje się o 35%, ratując nieomal tonę dwutlenku węgla w ciągu roku.

Dodaj adres

Polska